NORDICOWYM PODBIEGACZOM MÓWIMY NIE !
| Aktualności - Bieżące informacje |
„Fair play (z ang. czysta gra) : norma wartości w sporcie. Jest wyrazem postawy reprezentowanej na boisku, gdzie zwycięstwo nie jest celem, który należy osiągnąć za wszelką cenę. Postawa ta cechuje się przestrzeganiem przepisów gry i odrzuceniem korzyści wynikłych z błędów sędziego oraz różnego rodzaju oszustw sportowych. Sportowca przestrzegającego zasad fair play można poznać po godnym zachowaniu zarówno w wypadku zwycięstwa jak i porażki.” - Jura
Do napisania tego artykułu zainspirował mnie mail od pewnego fotografa z Niepołomnic oraz komentarze pod ostatnim wpisem na naszym blogu:
http://grzmiacekije.blog.onet.pl/rzmiace-Kije,2,ID382523274,n
Nordic Walking jest w Polsce od stosunkowo krótkiego czasu. Jeszcze nie tak dawno widząc człowieka maszerującego z kijkami można było usłyszeć hasła typu „gdzie masz narty? zapomniałeś?”. Widzieliśmy zdziwione spojrzenia, szepty. Dziś już kijki raczej nikogo nie dziwią. Nordic Walking staje się popularny w Polsce. Niestety w dalszym ciągu NW nie jest uznawany u nas jako dyscyplina sportowa, ani jako taka zarejestrowana. Na szczęście zaczęły pojawiać się pierwsze zawody, w których możemy startować. I nagle okazuje się, ze nie wszystko jest tak jak powinno być…
„ … tak sobie ja prostaczek myślę, że skoro już wszystko wokół kasy się musi kręcić, to niech się kręci z głową. Jak już być zgwałconym trzeba, to chociaż jakaś przyjemność niech z tego będzie. Weźmy taką F1. Analogia pomiędzy zawodami a życiem wydaje mi się idealna, więc rozwinę ten temat. Ścigają się przecież przede wszystkim po to, żeby zrobić reklamę dla "nie sport-u". Dla zwykłych aut, olejów, gum dla zwykłych zjadaczy chleba. Idąc trenerską linią rozumowania, należy dać F1 wolną rękę. Niech każdy jedzie jak chce i czym chce, byle szybciej.
Tylko czy wtedy będą chcieli się ścigać ? Czy dadzą z siebie 100% A jak nie dadzą, to kto ich będzie oglądał ?
Na razie w NW jest tak, że my, sportowcy, sami sobie kupujemy sprzęt i finansujemy zawody. Ale temat jest rozwojowy. I same strony www tzw. "Federacji" nie wystarczą żeby sympatyków NW przybywało. Z upływem czasu sport NW będzie coraz bardziej zauważalny jako NIEZBĘDNY do propagowania (czyt. gromadzenia klientów) zwykłego, "nie-sportowego" NW - ale nie mam nic naprzeciwko, jak już wcześniej wspomniałem o gwałcie i przyjemności :-)
My, GK, propagujemy Nordic Walking dla siebie, dla naszego zdrowia i satysfakcji. Ale przy okazji (chyba że się mylę) tysiące ludzi na to patrzą i mówią - "super, spróbujmy my też". I czy przypadkiem nie kupują też kijów i innych szpejów do NW, w kramikach przy zawodach i potem przez internet ? I czy przypadkiem nie tworzą grup które trenują pod okiem trenera ?
Panowie Trenerzy, Organizatorzy Zawodów, Federacje, bądźcie uprzejmi zauważyć oczywisty fakt: próbując prześliznąć się nad regułami, które, Waszym zdaniem, zrobią z NW sport i odpędzą od niego zwykłych "userów", równacie z dinozaurami. NW żeby się rozwijać, musi stworzyć dwie równoległe gałęzie: sportową i rekreacyjną. Sportowa będzie robić nam, sportowcom fun. I po to jesteśmy, tak nam się podoba. Ale to na nas patrzą tysiące ludzi, to o nas i o naszych wynikach się pisze. Kiedy my, GK idziemy trasą przez las, chwytamy spojrzenia coraz liczniejszych rekreacyjnych chodziarzy. I są one dla nas przyjemne, podziwiające, jak kogoś ze zwykłego motocykla na Harleya: "też takiego kiedyś sobie kupię..." - Maciek
A o co chodzi? O podbieganie. O oszukiwanie. Niestety na ostatnich kilku zawodach stało się tak, że paru zawodników tak bardzo chciało być szybszym, że zaczęło podbiegać, mimo, że jest to niedozwolone. Każdy, który startuje powinien mieć tyle uczciwości w sobie , żeby zasad chodu przestrzegać. Na ostatniej „Pogoni za Żubrzem” nie był to pojedynczy przypadek, niestety (co nie zmienia naszej BARDZO POZYTYWNEJ oceny organizacji biegu – pozdrawiamy organizatorów i dziękujemy, za rok będziemy znów na pewno).
„ … jeżeli sie już startuje w zawodach to nie jest to w tym momencie zwykła koleżeńska przechadzka , tylko właśnie ZAWODY. Czyli powinno sie być "fer" wobec siebie i współzawodników. I w związku z tym ściśle przestrzegać pewnych reguł. Nawet jeżeli w regulaminie nic nie pisze na czym ma polegać prawidłowy chód NW to chyba jednak ten który bierze kije w ręce przynajmniej podstawy powinien o tym sporcie (tak, tak sporcie) wiedzieć. I jeżeli traktuje to jako zabawę, to nie trzeba sie pchać do przodu. Czy wtedy jest ważne czy zajęło sie 1, 2, 3 czy np. 45 miejsce, skoro i tak była świetna zabawa?? Jak ma być fun to przynajmniej nie należy przeszkadzać tym dla których jest to i fun i czysta , zdrowa rywalizacja. Nie pisze teraz tylko o żubrze, ale i o kilku innych poprzednich zawodach. A jeżeli juz tak bardzo zależy każdemu na 1 miejscu to zamiast ... biegu może należy bardziej potrenować? Podobno tylko regularne ćwiczenia czynią mistrza czego wszystkim życzę :)” – Hania
Czyli problem istnieje i należy coś z nim zrobić. Ale żeby ustalić zasady panujące na zawodach potrzebujemy pomocy. Tylko co zrobić w takim wypadku:
„ … miałem okazję rozmawiać wczoraj na ten temat z Instruktorem NW z naszego regionu i usłyszałem m.in. "że jesteśmy śmieszni i że to nie sport".” – Klama
Bądźmy jednak dobrej myśli. To początki, o tym nie należy zapominać i dobre rzeczy czasami w bólach się muszą urodzić.
„ I dlatego proszę, dla Was i dla nas (kolejność przypadkowa): nie zżymajcie się na naszą walkę o przepisy, o regulacje, o reguły dla sportu NW, ba, pomóżcie nam w niej. Bo to nie rekreacyjni chodziarze biegają na zawodach. To niespełnieni biegacze - SPORTOWCY. Biegajmy na treningach lub na zawodach biegowych. Ale jeżeli stajemy do konkretnej rywalizacji, w ramach konkretnych reguł, przestrzegajmy ich.
Dla dobra i rekreacji, i sportu. I bez straty a może i z małym zyskiem dla kieszeni.
Albo zmieńmy dyscyplinę.
Ja nie zamierzam” – Maciek
Czy powinno się nas traktować jako zawodników, sportowców drugiej kategorii? Myślę, że nie, skoro NW cieszy się takim dużym zainteresowaniem, skoro jesteśmy zapraszani na takie imprezy. Trzeba tylko uregulować sprawy regulaminów zawodów, napisać czarno na białym czym jest a czym nie jest chód (marsz) z kijkami. Myślę, że to wtedy wszystkim nam to ułatwi dobrą zabawę i start w zawodach.
Mamy już dobre przykłady:
„Marsz NW jest to przemieszczanie się ruchem naprzemiennym krokami do przodu, z zachowaniem stałego kontaktu z ziemią, w taki sposób że nie jest widoczna gołym okiem jednoczesna utrata kontaktu obu stóp z podłożem. (…)” – definicja z Regulaminu Zawódów w Centrum Nordic Walking w Barlinku - GRZMIĄCE KIJE POZDRAWIAJĄ KOLEGÓW.
Zamieszczanie takiej definicji w regulaminie każdych zawodów NW, a do tego poparcie i zrozumienie ze strony organizacji NW i trenerów z pewnością uzdrowią i uporządkują rywalizację na trasach. Bo gdzie są sędziowie, numery startowe i „pudło”, tam nadal jest zdrowie i fun, ale już zaczyna się SPORT. A sport ma ścisłe reguły.
I od tego nie uciekniemy, z kijami czy bez, idąc, biegnąc czy jadąc bolidem
Wszelkie uwagi, komentarze i propozycje prosimy zamieszczać na blogu
http://grzmiacekije.blog.onet.pl/.
I do zobaczenia na kolejnych zawodach :).
Głos GK
Zmieniony ( Czwartek, 02 Lipiec 2009 11:16 ) Czytany: 629 razy


























