Super i fajnie czyli Blachownia i Przełajowa Ósemka
| Imprezy - Tam byliśmy |
Czyli tak, było super i fajnie już od samego początku. Czyli od miejsca zbiórki, gdzie oglądaliśmy nasze nowe reklamowe nabytki.
I tak myślę, że Maro mógłby u nas zostać mianowany na szefa od reklamy!!! Nasze nowe gadżety były pretekstem do podsumowania nas na nieźle zakręconych przez Zadyszaną Mał-Gosię!, która, tak jak my, z kijami Nordic Walking, chciała zmierzyć się z przełajowymi biegaczami na ich zasadach. Najbardziej wymownym i kluczowym wyznacznikiem był limit czasowy: osiem kilometrów w jedną godzinę.
Właściwie podsumowując samo miejsce jest bardzo ciekawym zakątkiem usytuowanym dość blisko Częstochowskiej aglomeracji a jednocześnie przepełnione ciszą i spokojem. W sąsiedztwie tak przeze mnie kochanych sosnowych lasów. Organizatorom biegów należy się wielkie podziękowanie za wzorową organizację zawodów. Trasa była bardzo dobrze oznaczona i naprawdę trudno było się zgubić podczas jej pokonywania. Naszym celem na tej imprezie było to, jak już pisałem pokazanie Nordic Walking jako dyscypliny sportowej, ale przede wszystkim zmierzenie się z ośmiokilometrowym dystansem w jedną godzinę na zasadach Fair Play Marszu z Kijami! I to nic, że kodeks ten dopiero przelewamy pomalutku na papier, bo jest on głęboko w naszych sercach jasno i czytelnie zapisany! Jeszcze raz chciałbym podkreślić pełen profesjonalizm przy organizacji tej imprezy!!!
Wszystkim biegaczom podziękować za to, że pozwolili nam wystąpić i za doping oraz brawa, kiedy dochodziliśmy do mety!!! No i wielkie dzięki dla Mał-Gosi z ZADYSZKI OŚWIĘCIM za wspólne pokonanie całej trasy. A przede wszystkim ostatnie jeszcze k... dwa kilometry :-)
No i FOTA:

Zmieniony ( Środa, 22 Kwiecień 2009 14:53 ) Czytany: 614 razy

























